BIEGANIE JEST SUPER*

*beznadziejne

Lata w tym roku nie będzie

Co do licha jest grane z tą pogodą? Druga połowa kwietnia, a ja muszę skrobać szyby – to już przegięcie. Myśl o ciepłym, wiosennym, popołudniowym słońcu była dla mnie jedyną motywacją do biegania po tej bezlitośnie mroźnej zimie. Wierzę, że wszyscy […]

Read More

Darmowe porady biegowe od nie-eksperta

Korzystając z chwili relaksu, którą zapewniły mi korki w drodze z pracy do domu, zasłuchałem się w audycji pewnego radia. Tego, które promuje bieganie, bo je lubi. Gdy ja powoli toczyłem się nieopodal siedziby rozgłośni – znajdujący się w studiu […]

Read More

R jak rehabilitacja, rozcięgno, rezonans i równowaga

A niech Cię początkujący biegaczu razu którego noga zaboli przy bieganiu, albo tuż po. I niech ból ten się utrzymuje, a często i nasila. Wybierzesz wtedy jedną z dwóch dróg: pierwszą albo drugą. Pierwsza – to ta najwłaściwsza – polega […]

Read More

Pierwszy nienumerowany wpis podsumowujący

Czas podsumować pierwszy kwartał bieżącego roku – okres od powstania bloga po mój występ na półmaratonie. Nadal – mimo starań – nie udało mi się rozpropagować marki haterunning.pl. Odbiór społeczny jest raczej krytyczny, niźli przychylny, ale wśród różnych opinii trafiła się taka, […]

Read More

11. Dramat blogera biegowego.

Miesiąc bez biegania, bez wpisów na blogu, bez zdjęć na instagramie. W końcu poprawiła się pogoda, przytrafił się przyjemnie luźny weekend i wyszedłem biegać. Założyłem najlepsze ciuchy i najwygodniejsze buty, a lewy nadgarstek ozdobiłem profesjonalnym zegarkiem. Przyjemna, bezwietrzna pogoda, całkiem miły […]

Read More

10. Miesięcznica niebiegania

Wraz z niedźwiedziami budzi się po zimie jeż, borsuk, suseł i nietoperz. Miło mi, że dołączam do tak zacnego grona istot wychodzących ze stanu hibernacji zimowej. Ostatni miesiąc – miesiąc niebiegania – to dowód, że prowadzenie bloga nie motywuje wystarczająco, […]

Read More

9. Quo vadis blogerze?

Patrząc na prognozy pogody na ten tydzień mam wrażenie, że mamy do czynienia z czymś więcej niż ze splotem niefortunnych wyżów, niżów i frontów. Ta zima ma charakter, i to bardzo podły. Pod koniec marca miałem wystartować w półmaratonie, robiąc […]

Read More

8. Nie biegam, bo nie lubię (na mrozie).

Gdybym był redaktorem naczelnym jakiegoś miesięcznika, to według tego miesięcznika, ten blog byłby uznany za najgorszy blog o bieganiu. Głównie dlatego, że jest o niebieganiu, ale już spieszę z wyjaśnieniami. W związku z moją nieukrywaną nienawiścią do mrozu (nie tylko […]

Read More

7. Temperatura cz. 2

Mimo, że nie można mnie było zobaczyć w Galerii Ludzi Pozytywnie Zakręconych w Teleexpressie, to jednak faktem stało się moje zimowe wejście do jeziora na kilka minut. Chyba jednak za wcześnie nazywać mnie morsem, chociaż skarpety neoprenowe zakupiłem profesjonalne. Same wrażenia, […]

Read More

6. Temperatura cz. 1

Mróz wykazał się odrobiną uprzejmości, z której musiałem skorzystać. A weekend w swym szaleństwie pozbawił mnie trochę oporów przed bieganiem w minusowych temperaturach, więc bez zbędnego marudzenia wyszedłem mieć to już z głowy. A skąd ta odwaga? Wczoraj miałem okazję, […]

Read More