NOWY WPIS PO DŁUGIEJ PRZERWIE HIT 2017 !!!!

Moja blogerska aktywność została na ponad miesiąc zawieszona. Najpierw, bo urlop. Potem, bo trawy zakwitły, więc świat w czerwcu oglądałem przez okno, ewentualnie zza chusteczki higienicznej. Nie było mowy o wyjściu na kwadrans do parku, a co dopiero o bieganiu.

Ale po co ja się w ogóle tłumaczę? Nie pisałem, bo mi się nie chciało.

Znów jednak zacząłem biegać. Truchtem udaje mi się przebiec 5-6 km w tempie 6:20, co oznacza, że biegania muszę nauczyć się od nowa. To znaczy nie muszę, ale już mam tego bloga, te instagramy, fanpejdże. To już pobiegam trochę zanim znów przyjdzie zima. Poza tym 2 września biegnę kolejny półmaraton – Słodki Jezu zmiłuj się nade mną.

No dobra, ten wpis nie jest hitem 2017r.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *